Meksyk to niepodważalnie jeden z najbardziej kolorowych krajów w Ameryce Północnej. Jestem pewna, że nie można go poznać w chociażby 5% podczas intensywnego, tygodniowego pobytu.
Cmentarze to zdecydowanie miejsce, do którego warto się wybrać. Kolorowe nagrobki czy leżące nieopodal skrzynki z kośćmi bardzo kontrastują z typowym, smutnym, szarym cmentarzem w Polsce. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że jeżeli spotkamy tam jakiegoś tubylca, możemy zostać poproszeni o opuszczenie tego miejsca. Aby jednak uniknąć tego typu sytuacji, należy zachować się z należytym szacunkiem i nie otwierać z ciekawości pudeł ze szczątkami. Zapewniam was, naprawdę tam są ;)
Wartym naszej uwagi jest także znajdujące się w Tulum muzeum popularnego, meksykańskiego alkoholu - tequili. Możemy tam zakupić różne pamiątki takie jak ubrania i breloczki, czy produkowany nieopodal trunek i miód z agawy. A tutaj zdjęcie znajdującego się na ścianie muzeum sentencji :)
*mayapan to słony, gęsty sok z agawy, który jest uznawany za swego rodzaju napój bogów
To tyle, w następnym poście będzie o pływaniu z rekinami :))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz